wtorek, 20 grudnia 2016

[Recenzja anime] - Shoto, czyli krótko #2

Danganronpa 3: The End of Hope's Peak Academy Kibou-hen

TYTUŁ: Danganronpa 3: The End of Hope's Peak Academy Kibou-hen
ROK: 2016
STUDIO: Lerche
LICZBA ODCINKÓW: 1 (OVA)
GATUNEK: Akcja, Horror, Psychologiczne


To OVA łączy w sobie dwie serie anime z uniwersum DR, które wyszły w sezonie letnim 2016 - Mirai-hen oraz Zetsuubou-hen. Podsumowuje losy postaci, które dotychczas poznaliśmy oraz stanowi klamrę przed wejściem w życie nowej gry, która nie ma być już bezpośrednio powiązana z poprzednimi elementami wykreowanego świata.


Przez cały sezon letni wyczekiwałam każdego kolejnego odcinka Danganronpy ciekawa losów głównych bohaterów. Czułam niedosyt po zakończeniu się Zetsubou-hen, a po obejrzeniu ostatniego odcinka Mirai-hen moje cierpliwość została wystawiona na próbę. OVA szybko została wypuszczona, a ja pozwoliłam porwać się temu światu. I spodziewałam się czegoś o wiele lepszego niż faktycznie otrzymałam.
Nie będę rozwodzić się nad elementem graficznym oraz muzyką, ponieważ o tych aspektach możecie poczytać już w przypadku recenzji głównych sezonów tej serii. Nie są one odmienne w stosunku do tego, co reprezentuje Kibou-hen, więc po prostu zaakceptujmy to takim, jakie jest i przejdę od razu do najważniejszego elementu - fabuły.
Kojarzycie, że ta seria ma etykietki "horror", prawda? Krew się leje, ludzie się mordują, bohaterowie przejawiają obraz psychozy, psychopatii oraz inne zaburzenia psychiczne. Odcinek specjalny zdecydowanie różni się od tego, co spotkaliśmy dotychczas. Faktycznie - na samym początku akcja trzyma w napięciu, widz jest podekscytowany tym: jak to możliwe?; jak to się potoczy?; dlaczego? Zadawałam sobie liczne pytania i w końcu otrzymałam na nie odpowiedzi, czym byłam usatysfakcjonowana. Jednakże...
Jednakże nie było w tym nic strasznego, psychodelicznego, krwawego, niepokojącego - null. W gruncie rzeczy odcinek jest wyjątkowo słodki, cukierkowy i optymistyczny. Wiadomo "kibou" wskazuje na to, że musi zakończyć się pozytywnie. Niemniej mimo że spodziewałam się niektórych zagrać na zakończenie serii już od dawna, to jednak nie byłam zadowolona z tego, że twórcy faktycznie tak poprowadzili akcję. Wszystko jest zbyt pogodne, jak na tak mroczną serię. Cieszę się z happy endu, ale uważam, że zakończenie, które zostawia ziarno niepokoju byłoby ciekawsze oraz bardziej wiarygodne.
Cieszę się z podsumowania tych dwóch serii. Sprawia, że w końcu wiemy, co wydarzyło się po drugiej części gry, wiemy, jak zostały rozwiązane liczne elementy dotyczące Remnants of Despair, wiemy, kto był "tym złym", a kto "tak naprawdę dobrym". Ogólnie wszystko jest w porządku, tylko niestety zbyt idealistyczne. W tej serii podobało mi się to, że pokazuje ciemniejszą stronę świata, a zwieńczenie można określić mianem "cud, miód i orzeszki".
Podsumowując - fajnie, że zakończono liczne wątki. Bardzo cieszy mnie, że jednak wiele elementów się wyjaśniło. Niemniej nie podoba mi się to całe szczęście (brzmię okrutnie, ale większość osób, która to zobaczy zapewne pomyśli podobnie). Niemniej fanom serii polecam. Choćby po to, aby mogli dokończyć anime dla świętego spokoju.

Ocena fabuły - 6
Ocena bohaterów - 7
Ocena grafiki - 6
Ocena muzyki - 7
Ocena ogólna - 6,5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała prudence. Credits: x | x | x