piątek, 11 grudnia 2015

[Recenzja mangi] - Fairy Tail 455 - 465

Słowem wstępu! Raz na jakiś czas będę wrzucała posty, które będą zawierały podsumowanie kilku rozdziałów Fairy Tail, czasami jeżeli będę miała jakieś zagwozdki i będę się nad czymś zastanawiać czy analizować to może nawet dwóch rozdziałów. Dzisiaj biorę pod uwagę dziesięć ostatnich, ale tak naprawdę skupię się na tych najnowszych. Jeżeli ktoś nie czyta mangi, a tylko ogląda anime, to odradzam kontynuację tego postu, ponieważ od następnego akapitu zaczną się spoilery. 
W Fairy Tail rozpoczęła się wojna. Możliwe, że to już będzie końcowa część tej mangi i gdy w końcu dojdzie do ostatecznej walki Natsu vs Zeref vs Acnologia, to manga się zakończy. Na pewno będę nad tym ubolewać, a jeszcze bardziej będę cierpieć w związku z tym, że FT zapewne nie zostanie wydane w Polsce (a uwierzcie mi, że byłaby to pierwsza manga, którą tak wiernie bym zbierała!). 
W każdym razie ogólny zarys wygląda mniej więcej tak: Fairy Tail jest przygotowane do tego, że będą mieli wojnę z Imperium Alvarez. Zeref uznał, że jednak nie chce umierać, a zamiast tego woli wszystkich dookoła pozabijać. Podobne aspiracje ma Acnologia, a Natsu i cała reszta nie chcą do tego dopuścić. Z duchem Mavis na czele stawiają czoła Dwunastce Spriggana, która jeszcze w całości nie zawitała do Magnolii, ale zapewne ten fakt zmieni się lada moment.
MangaFox

Magowie Gwiezdnych Duchów znowu w akcji


W 465 rozdziale w końcu coś więcej się wyjaśnia. Dowiadujemy się, dlaczego wszyscy tak sceptycznie patrzyli na istnienie smoków przez cały ten czas. Skoro zniknęły siedem lat temu, to jednak ktoś więcej niż pięcioro dzieciaków powinno mieć tego świadomość, prawda? Cóż, odpowiedź okazuje się zaskakująca jeżeli ktoś nie szukał wcześniej różnych teorii związanych z Anną, Laylą i Natsu. 
Tydzień temu pojawiły się dyskusje o treści: kim jest Anna? Teorii było mnóstwo: rodzina Layli, matka Zerefa i Natsu oraz inne kombinacje, których nie będę przytaczać. Okazało się jednak, że była to po prostu magiem Gwiezdnych Duchów, choć nie wiadomo czy z czasem nie dowiemy się czegoś więcej na jej temat. Anna otworzyła bramę Eclipse 400 lat temu Anna. Drugą, 7 lipca X777 roku, Layla. Stąd Smoczy Zabójcy pierwszej generacji znaleźli się w czasach, w których Fairy Tail istnieje od lat, a o smokach nikt już nie pamięta. 
Co mnie zastanawia: do otworzenia bramy Eclipse podobno potrzeba wszystkich złotych kluczy. Czyżby jednak Annie i Layli nie były one potrzebne? Albo Layla przez krótki okres była w posiadaniu dwunastu kluczy? Wspominano jednak tylko o Aquarius i Taurosie. Lokiego i Aries posiadała Karen (możliwe, że w roku X777), a więc są szanse, że ona również współpracowała z Zerefem? A może po prostu wszyscy ówcześni posiadacze kluczy należeli do "klanu Anny" przez co zjednoczył ich wspólny cel wybrany czterysta lat temu? 

Daily Anime Art

Brandish i Bóg Serena

Kwestia Brandish na pewno jest bardziej aktualna niż tego drugiego, ale o nim też postanowię wspomnieć, choć jego osoba nie pojawia się na przestrzeni ostatnich dziesięciu rozdziałów. Wiadomo, że Brandish znała Laylę i dlatego nienawidzi Lucy. Pytanie tylko: co takiego zrobiła biedna, nieżywa już, kobieta, aby zasłużyć sobie na nienawiść? 
Skoro Layla pomogła Zerefowi otworzyć bramę, to oczywistym jest, że go znała. A więc Czarny Mag jest na razie jedyną osobą, która łączy Laylę i Brandish. Z ciekawości poszukałam w internecie jakichś teorii związanych z tą dwójką. Ludzie sugerują, że członkini Dwunastki Spriggana jest w jakiś sposób bezpośrednio powiązana z Heartphiliami (chodzi o kwestię bycia rodziną). Ta teoria nawet do mnie przemawia, choć wydaje mi się, że bardziej realne jest to, iż Layla i Brandish zwykły się przyjaźnić, ale z jakiegoś powodu doszło do rozłamu, który pogrzebał wszystkie pozytywne relacje. 
Wydaje mi się, że za niedługo poznamy prawdę, skoro Cana i Lucy zostały w gildii pilnować Brandish zamkniętej w celi. Wystarczy się tylko uzbroić w cierpliwość. 
Bóg Serena to już inna sprawa. Ta teoria robiła szał jakiś czas temu, ale dalej nie została wyjaśniona. Niektórzy uważają, że Bóg Serena to tak naprawdę Yury Dreyar (ojciec Makarova, jeden z założycieli Fairy Tail). Dlaczego ta teoria jest możliwa? Uważa się, że skoro Warrod żyje do dziś, a Precht też jeszcze niedawno stąpał po ziemi, to dlaczego kwestia z Yurym miałaby się mieć inaczej? Wspominano, że w roku X700 umiera z nieznanych przyczyn, ale to jeszcze nie oznacza, że faktycznie jest martwy. 
Bóg Serena był jednym z Dziesięciu Świętych Magów, ale potem odszedł i dołączył do Imperium Alvarez. Nie wiadomo, dlaczego to zrobił, ale może... 
Yury nigdy nie dowiedział się, że to Mavis (przypadkiem) zabiła jego żonę. Możliwe, że Zeref po latach raczył go o tym poinformować, a wtedy już prosta droga do zostania ogarniętym chęcią zemsty, prawda? 

Daily Anime Art

Siła przyjaźni! 

Wiadomo, że Fairy Tail to manga o przyjaźni, gdzie największy wrogowie stają się twoimi najlepszymi przyjaciółmi. Nieważne czy próbowali rozwalić ci gildię (Juvia i Gajeel), grozili ci (Sting i Rogue), próbowali cię zabić (Lyon, Jellal i Minerva) i tak zostaną twoimi nakama. Bo czemu by nie? Przecież wszyscy jesteśmy jedną, wielką, magiczną, powaloną rodziną! No i ponownie do wojny wkraczają inne gildie, które będą próbowały pomóc naszym głównym bohaterom w pokonaniu Zerefa. Co w związku z tym wielkiego chcę dodać? 
Mam nadzieję, że ktoś umrze. 
Wiem, że to brutalne, ale... Fairy Tail bywa momentami zbyt sielankowe. Niewiele osób tam ginie, przede wszystkim jeżeli ktoś był na pograniczu życia i śmierci, to i tak w ostatecznym rozrachunku postanawia się nawrócić i zostać BFF Natsu. Dlatego mam nadzieję, że w trakcie wojny ktoś jednak umrze, bo jakby nie patrzeć: TO JEST WOJNA. I choć serce mi się będzie krajało, gdy zobaczę, jak któraś z moich ukochanych postaci będzie umierała, to jednak urealni to mangę. 

Reddit

E. N. D. jako zapowiedź początku końca

Czytelnicy już od dawna wiedzieli, jaka jest prawdziwa tożsamość E. N. D. dookoła którego kręciła się fabuła od dłuższego czasu. Każdy chciał to zdobyć, każdy chciał się tego pozbyć albo to przywłaszczyć. Nikt jednak nie wiedział, że chodzi o prawdziwą osobę i to o głównego bohatera! On sam nie wiedział, że o niego chodzi! Do czasu oczywiście... 465 rozdział "400 lat" wszystko wyjaśnia. Natsu w scenie rodem z Gwiezdnych wojen dowiaduje się, że Zeref jest jego bratem, który go wskrzesił, a potem przekazał pod opiekę smokowi, aby przenieść go w czasie do roku X777. Czego się nie robi dla rodziny! 
Doszło do starcia między Natsu i Zerefem, ale naiwny ten, który sądzi, że to będzie ich ostateczna walka! Nasz płomienny chłopiec od razu wyjeżdża z grubej rury zaklęciem przekazanym mu przez Igneela. Niestety na niewiele się to zdaje, bo Czarny Mag ma tylko kilka zadrapań. Natsu stał się jeszcze bardziej badassowy i jest bliski pokonania swojego brata (oczywiście po ckliwej rozmowie o której za chwilę), ale Happy odciąga swojego przyjaciela ze łzami w oczach. I cały plan poszedł w cholerę! 
Natsu dowiedział się, że jest E. N. D., jeszcze nieprzebudzonym, ale jest nim, a do tego jego braciszek jest najpotężniejszym magiem na świecie. Okazuje się, że Igneel nie mógł zabić E.N.D., ponieważ kochał Natsu. 
Co gorsze: jeżeli Zeref zginie z ręki Natsu, to Natsu też umrze. A jeszcze ciekawsze: pamiętajmy, komu jeszcze zależy na zniszczeniu E.N.D! Grayowi! Najlepszy przyjaciel będzie musiał zostać postawiony przed faktem, że aby spełnić powierzone mu przez ojca zadanie musiałby zabić przyjaciela! Zeref teraz już nie będzie chciał zginąć, ale anihilować cały świat! 
Ojj, myślę, że następne rozdziały, okażą się ciekawe... 

4 komentarze:

  1. Mangi wprawdzie nie czytam, ale ostatnio oglądanie anime nie sprawia mi przyjemności i tak stanęłam na 74 odcinku 2 serii, ale może to po prostu zmęczenie tym konkretnym arcem, a nie całą serią w ogóle. ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Manga jest zdecydowanie lepsza od anime :) Spróbuj poczytać mangę, może cię to bardziej wciągnie, bo jednak tam się szybciej wszystko dzieje, a są znaczące różnice między anime i mangą.

      Usuń
  2. Aaa, nie czytam, spoilery ;_;
    Jestem na 41 tomie i na razie mam takie wrażenia:
    1. Fabuła jakaś taka poszatkowana.
    2. Nakama power wygrywa zawsze.
    3. Moce z dupy.
    4. Każdy zły musi się nawrócić.
    5. Cycki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że fabuła się z czasem układ, tutaj nie mogę się zgodzić.
      Co do nakama power i każdy zły musi się nawrócić, to nawet o tym wspominam u siebie, ale że nie czytałaś notki - dobrze, bo są spoilery - to tutaj ci napiszę. To jest moim zdaniem minus. Nieważne jak wielka menda to będzie - i tak stanie się dobra.
      A cycki są bo to jednak jest pewnego rodzaju ecchi XD Więc czego innego oczekiwać?

      Usuń

Szablon wykonała prudence. Credits: x | x | x