wtorek, 7 lutego 2017

[Inne] - Pierwsze wrażenia sezonu zimowego 2017

Trochę spóźnione, trochę jednostronne, ale w końcu gotowe: Pierwsze wrażenia zimowego sezonu, który niestety nie jest, aż tak ekscytujący jak poprzedni. Znalazło się bardzo mało serii, które zwróciłyby moją uwagę i sprawiły, że nie mogę oderwać się od ekranu, dlatego przedstawiam jedynie sześć anime i od razu dodam, że Ao no Exorcist 2 jak i Nanbakę 2, dopiero będę ogarniać, więc... powiedzcie, co sądzicie o danych seriach, które są Waszymi faworytami oraz czy jest coś jeszcze na co powinnyśmy zwrócić uwagę :3!


Animce oglądane przez Powie [Ognista strzała-sama]:

ACCA: 13-ku Kansatsu-ka
Państwo Dowa jest podzielone na trzynaście niezależnych od siebie stanów, którymi zarządza jeden monarcha. Żeby w tak małym i niegdyś ogarniętym wojną państwie wszystko przebiegało jak należy, została przywołana organizacja o nazwie: Acca, której zadaniem jest strzeżenie ładu i porządku. Acca to policja, lekarze, straże pożarne, żołnierze i ci ze specjalnego departamentu, którzy pilnują wszystkich i wszystko. Jean Otus jest właśnie taką osobą, której zadaniem jest odwiedzanie poszczególnych stanów i sprawdzanie, czy tamtejsze siedziby Acca wykonują swoje zadania i czy przypadkiem nie są zamieszane w jakieś machlojki. Ogólna sytuacja trochę się komplikuje, kiedy Jean zostaje postrzegany jako jeden z ludzi, planujących przewrót w państwie...
Trochę trudno pisać o czym dokładnie jest Acca, bo w zasadzie niezbyt wiele dowiadujemy się w pierwszych odcinkach, ale jedno jest pewne: Madhouse znowu trafiło w serię, która jest ciekawa, tajemnicza i wydaje się ambitniejsza. Widać, że kreska nie jest dopracowana do perfekcji - co świadczy o tym, że studio nadal walczy z finansami - ale dzięki temu, że grafika sama w sobie jest specyficzna, to nie rzuca się to, aż tak w oczy. Historia z każdym odcinkiem rozkręca się, a na plus idzie także to, że manga jest skończona, więc wysoce prawdopodobne, że dostaniemy oryginalne zakończenie, bez żadnych niedopowiedzeń czy cięć w fabule (no chyba, że z winy mangi). Warto zajrzeć do Acci.

Kuzu no Honkai
Ona kocha nauczyciela. On jest zakochany w nauczycielce. Oboje wiedzą, że jest to miłość jednostronna, dlatego postanawiają pójść razem w układ: będą udawać, że są w związku, żeby zapełnić tę samotną pustkę w sercach...
Jestem oczarowana tym z lekka dziwacznym romansem. Już po pierwszym odcinku miałam wrażenie, że jest to seria zupełnie inna niż dotychczasowe i szczerze jestem zdziwiona, że studio Lerche postanowiło przenieść tak brudny romans na ekrany domowe. Są tutaj chore relacje, bezwstydne obnażanie się, a do tego miłość jest tutaj pokazana jako coś destrukcyjnego - oczywiście podziwiam wszystkie elementy, szczególnie te chwile, kiedy bohaterowie czują się samotni i ta samotność wpływa wręcz depresyjnie na widza. Zapowiada się naprawdę coś wyjątkowego - jedna z lepszych serii tego sezonu.

Little Witch Academia (TV)
W dzieciństwie Akko podziwiała czarownicę Chariot, która swoim występem i słowami, że każdy może używać magii, zachęciła naszą główną bohaterkę do wstąpienia do Akademii Luna Nova, gdzie pragnie pójść ścieżką swojej idolki. Oczywiście droga jest pełna wyboi, zakrętów i wielu czających się niebezpieczeństw, szczególnie dla młodej, zwyczajnej dziewczynki, która nie ma magicznych korzeni i raczej nie wykazuje się magicznymi zdolnościami... Czy posiadanie serca wypełnionego wiarą wystarczy, by Akko mogła spełnić swoje marzenia?
Na tę serię najbardziej nakręcił mnie youtuber Buki, który tak się zachwycał nadchodzącą historią o nastoletniej czarownicy, że sama zaczęłam wierzyć, że to będzie dobre show. Pierwsze skojarzenia wiązały się z Sabriną nastoletnią czarownicą, ale już przy drugim odcinku widać było, że te dwie serie nie mają ze sobą prawie nic wspólnego. Nie wiem czy ktoś kojarzy jak pisałam, że nie lubię w bieżących sezonach oglądania dwudziestoodcinkowych anime, po prostu strasznie irytuje mnie czas oczekiwania na kolejne odcinki, a dwadzieścia parę tygodni to jednak sporo czasu do irytacji... Ale jak widać zabrałam się za Little Witch Academia i raczej nie mam zamiaru przerwać, bo przede wszystkim: mam ubaw. Owszem, jest sporo rzeczy do przewidzenia i widać, że jest to widowisko dla młodszych widzów, ale mi się podoba, bo śmieszy. (Chyba nie muszę wspominać, że odcinek nawiązujący do Zmierzchu podbił całkowicie moje serce).

Masamune-kun no Revenge
Masamune chce się zemścić. I to na nie byle kim, bo na najpiękniejszej dziewczynie w szkole, która znana jest z tego, że upokarza każdego chłopaka, który chce się z nią omówić. Powód? W dzieciństwie był gruby i dziewczyna zraniła jego uczucia. Tak mu to siadło na psychice, że postanowił się zmienić - wyprzystojniał, nabrał męskich zgrabnych kształtów, stał się czarujący, a w nauce nikt mu nie dorównywał. Teraz czas na zemstę. A jak ma wyglądać? Otóż, najpierw rozkochać w sobie obiekt zemsty, a następnie zranić jej uczucia - byleby jak najmocniej zabolało. Czy się uda?
Pamiętajmy, że jest to romans i już po samym opisie można spodziewać się, że owszem, Masamune będzie dążył do zemsty, ale i tak skończy się to na tym, że oboje się pokochają. Idę o zakład, że tak będzie! Przez to, że potencjalnie wiem jak to się skończy, plus to, że główna bohaterka jest wredną, irytującą małpą nie mam ochoty oglądać tego anime. Jedyne, co jest ciekawe, to Masamune i jego planowanie zemsty, ale wychodzi mu to tak nieporadnie, że nie pozostaje mi nic innego jak głębokie westchnięcie i zastanowienie się: czy powinnam dalej się męczyć nad serią czy bez litości ją porzucić. Te dylematy! (Ogólnie polecam bardziej Kuzu no Honkai).

Yami Shibai 4
Pierwszy sezon był w porządku - straszny, trzymający w napięciu. Drugi stał się parodią straszności. A trzeci to już całkowita pomyłka. Idąc skalą spadkową, można by przypuszczać, że czwarty okaże się gniotem i... poniekąd tak jest. Historie nie mają w sobie żadnego uroku, nie straszą i raczej nie zapowiada się nic odkrywczego. Oglądam tylko ze względu na to, że odcinki trwają niecałe pięć minut.

Youjo Senki
Wyobraźmy sobie świat na miarę I, ewentualnie II wojny światowej, gdzie pewne biedne Imperium próbuje obronić się przed napastnikami, złymi obcokrajowcami. Dodajmy do tego magię i magiczne maszyny i wymieszajmy z jednym, bardzo kluczowym składnikiem: małą blondyneczką, która budzi powszechny respekt i strach wśród całej rasy ludzkiej. Kim ona jest? Skąd bierze takie pokłady magii? Jaki jest jej pierwotny cel? Otóż, Tanya Degurechaff jest złem wcielonym. Nie dajcie się nabrać na tę piękną twarzyczkę, na te niebieskie oczęta, bo kiedy staniecie na drodze Tanyi, ona z dziką rozkoszą Was zniszczy. Póki co, Youjo Senki okazuje się najlepszą serią tego sezonu i choć majaczy mi z tyłu głowy myśl, że nawiązuje do nazizmu, to nie zmienia to faktu, że ta mała diablica oraz jej perypetie zapewniają wiele rozrywki.

12 komentarzy:

  1. Cześć.

    Na początku byłem dosyć sceptycznie nastawiony do Youjo Senki, bo kolejne "przeniosłem się do magicznej krainy" oraz główny bohater to najgorsza korporacyjna menda ever, ale wsiąkłem w serie.

    Masame-kun czytam mange od dawna (skanlacje) wiec raczej nie oglądam zazwyczaj wersji anime, bo często jest ocenzurowane i pocięte oraz zmienione na gorsze w stosunku do orginalu. najczęściej widać to na bazie ekranizacji gier które sa często ZUPEŁNIE odmienne od tego co działo sie w VN

    Witch Academia - wierze że znowu Studio Trigger "uratuje anime".

    Jest tez kilka innych z tego sezonu ktore mi bardzo podpasowały ale niestety brakuje ich na tej liscie, mam nadzieje ze będzie jej DRUGA częśc ;3 Czekam na więcej świetnego tekstu do czytania abym miał zajęcie w biurze

    Dziekuje za wasz świetny post
    Krzysztof z http://fejwsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohayo!
      Też byłam bardzo sceptycznie nastawiona, przede wszystkim dlatego, że dużo widzę w tym niemieckich motywów (i to tych bardzo niepozytywnych).

      A jak sama manga Masamune? Podoba cię się?

      Witch Academia - ratują, ratują :D

      A jakie dokładnie tobie spasowały? Nie krępuj się i poleć :3

      Dziękuję za słowa pochwalne i zachęcam do dalszego komentowania i dyskutowania ^^ (btw. wciąż nie zapomniałam o współpracach blogowych i wciąż zastanawiam się nad tematyką)

      Usuń
    2. Dziekuje że pamietasz, bo pamięć jest najważniejsza ;3

      Masamune-kun całkiem dobra komedia szkolna, plus całkiem ciekawie rozwiazali watek milosci/nienawisci a sama przeszlosc bohatera jest sensownie zrobiona. Plus to nie kolejna ****a co nie widzi ze kobiety sa w nim zakochane.

      Z poprzedniego sezonu wciaz leci i ogladam:
      Digimon Universe: Applimon (bo nastepca Digimonow)
      Time Bokan 24 (bo nostalgia do Polonia 1)
      Kamen Raider Ex-Aid (Raiderow dopiero od DRIVE zaczelem ogladac)
      Gundam G Tekketsu /IBO (Gundam bo Gundam i bardzo usprawnili modele w skali 1/144 dajac im szkielet wewnetrzny i obnizajac cene produktu)
      Z obecnego:
      Demi-chan wa Kataritai - manga mi bardzo podeszła to łamie zasade i ogladam rowniez anime
      Fuuka - CZYTAŁEM ta mange i inne teg autora (wszystko w tym samym "uniwersum") ale nie mam sily znowu przez to iść bo feels
      Seiren - anime na bazie novelki, ci sami ludzie co Amagami SS wiec oczywista oczywistosc ze ogladam
      Kobayashi-san Chi no Maid Dragon - ZŁOTO, czyste złoto tak jak manga i inne mangi tego autora (wszystkie tez sa w tym samym zwariowanym uniwersum)
      Akiba's Trip The Animation - dropnełem po 3 ep bo NIC wspolnego z grą na konsole SONY (mam wersje na PSP) która była ŚWIETNA, anime wymieszane i mało wspolne z porginałem oraz cenzura, cenzura, cenzura (ale jest troszke ciekawych ekhmmm momentow)

      Mowie co Czuje
      Pisze co Mysle
      A jestescie naprawde na poziomie to czytam i komentuje ;3
      A w sprawie wspolpracy - moze wspólne podsumowanie sezonu? Albo coś wczesniej sie wykombinuje?

      Usuń
    3. Hm... To może jednak się pomęczę jeszcze nad Masamune wersja animowana, ale gdybym dropnęła, będę mieć na uwadze, że manga jest inna i może być lepiej :3

      Wow.
      Digimony to chyba już nie moja bajka (w dzieciństwie kochałam, ale teraz raczej by mi się nie chciało) - chociaż muszę nadrobić pierwszą serię Pokemonów, bo przez Pokemon GO nabrałam sentymentów... Chyba ogólne dążę do tego, że zawsze bardziej lubiłam Pokemony XD
      Time Bokan 24 nie znam :c Tak samo Kamen Raider :c

      Demi-chan nie jest zbyt oklepane?
      Fuuka... Wszyscy zachwalają, więc muszę zobaczyć o co chodzi z tą falą szału.
      Seiren - wolałabym najpierw zobaczyć Amagami SS jeśli jest w jakiś sposób połączone
      Kobayashi-san. Naprawdę złoto?! Co jest w tym takiego niesamowitego? (pytanie czysto podsycone ciekawością, bo również nie oglądałam ani nie czytałam)
      Ja dropnęłam Chain Chronicle po pierwszym - bosz, jaki koszmar

      Mówię co Myślę
      Piszę co Czuję :3
      Jak się zgadamy, damy natychmiast znać (ale to podsumowanie to wydaje się dobrym pomysłem, no chyba że jakiś walentynkowy post ;)

      Usuń
    4. Seiren dzieje sie chyba w tej samej szkole, ogolnie to jedna z serii gier VN gdzie zarywasz dziewczynki. Nie ma powiazania, poza Amagami SS jest jeszcze jedna gra/anime od tych ludzi.

      Time Bokan 24 - Yattaman/W Królestwie Kalendarza co leciało na Polonia 1, tylko ze nowa seria

      Kamen Rider - Power Rangers były kopia Super Sentai, Kamen Rider to dosyć zblizone ale BEZ gigantycznych robotow/zordow

      Demi-chan - tak dosyc standardowe, ale w DOBRYM znaczeniu tego słowa

      Kobayashi - złoto, cud oraz dar od Boga, wszyscy z kumplami i koleżankami w tym sie zakochaliśmy

      Digimon Applimon - Appsy z telefonow/tabletow jako Digimony, ogólnie przystosowanie serii Digimon do "dzisiejszych czasów"

      Ok, to jeszcze sie uzgodni jak by to miało wygladac, dzieki ze jestescie zainteresowane



      Usuń
  2. Teraz jestem strasznie zaintrygowana "Kuzu no Honkai". Dzięki za notkę, rzucę okiem na ten tytuł i mam nadzieję, że będzie spoko. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strzeż się! To bardzo niszczycielski romans! :3

      Usuń
    2. Oglądam tylko takie! XD
      Czy w późniejszych odcinkach jest trochę mniej miziania się? Bo póki co pierwszy odcinek był fajny, ale prawdziwie przerażającym aspektem tego anime są pocałunki. XD

      Usuń
    3. Owszem, to... śliska sprawa z tymi pocałunkami, ale niestety powtarzają się, a mizianie przejdzie na wyższy poziom!

      Usuń
    4. O rany... no nic, mam nadzieję, że jakoś to przeżyję! :D
      Jestem po drugim odcinku i muszę przyznać, że na razie mi się podoba. Mam nadzieję, że to anime jeszcze mnie zaskoczy, bo na razie dzieją się tu naprawdę ciekawe rzeczy. ^^

      Usuń
  3. Widziałam pierwszy odcinek "ACCA" i zdecydowanie będę oglądać dalej. ^^ Na "Kuzu no Honkai" też już zerknęłam, zapowiada się świetnie i zastanawiam się, czy nie zostawić sobie tej serii na później, kiedy już wyjdą wszystkie odcinki. "Little Witch Academia" na razie nie widziałam, ale skoro jest tak zabawnie, to chyba to nadrobię. Też zastanawiałam się, czy brnąć dalej w "Masamune-kun no Revenge" i w końcu uznałam, że jeden odcinek tygodniowo jakoś zniosę. "Yami Shibai" chyba tym razem sobie odpuszczę (poza tym naprawdę myślałam, że trzeci sezon będzie ostatnim). "Youjo Senki" jeszcze nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajmy sobie spokój z Masamune i obejrzyjmy coś ciekawszego :D
      (Zobacz Youjo Senki!!!)

      Usuń

Szablon wykonała prudence. Credits: x | x | x